Honda Shadow VT-750 stuki w silniku

Kupił gość motorek Honda Shadow VT-750 z 1983, w 3City. Motorek fajny zacny z klasyczną linią, fajnie pracuje – jak pracuje oczywiście – i dość przyjemnie się prowadzi. Jednak ze starymi sprzętami bywa różnie a już z handlarzami to w tym kraju jest jakiś istny dramat. Klientowi w drodze do Wawy coś mu zaczęło stukać, dzwoni do sprzedawcy a ten że to hydrauliczny regulator luzów zaworowych. Mówię mu że to nie możliwe bo za duży łomot – jedź do typa i niech robi lub oddaje kasę za motorek. Bla bla bla, bla bla bla i nic mu z tego nie wyszło – nowy właściciel nie chciał iść na udry i do sądu ze sprzedawcą – a szkoda.
Rozebrałem wczoraj silniczek i oto co znalazłem oprócz wszechobecnego silikonu w ilościach iście hurtowych (to musiała być inwestycja)- nawet w kanałach olejowych. Brak smarowania daje efekty jak widać. Sprawa dość przykra, gdyż motorek stary, z częściami trudno, koszty spore a jeździć już by się chciało.